Freedom Drive 2017

Chcemy praw – nie łaski – pod takim hasłem kilkaset osób z niepełnosprawnościami protestowało w centrum Brukseli. Niepełnosprawni z całej Europy zebrali się przed siedzibą Parlamentu Europejskiego, a następnie przeszli w głośnym pochodzie przed Komisję Europejską, aby domagać się swoich praw.

Chcą między innymi prawa do niezależnego życia. Dorośli ludzie pozbawieni prawa do decydowania o sobie, zamykani za bramami wielkich instytucji i zredukowani do poziomu wiecznych dzieci w pieluchach – takiego obrazu nie chcemy, podkreślali uczestnicy protestu i domagali się od instytucji europejskich zwiększenia inicjatyw wspierających niezależne życie.

Przed siedzibą Parlamentu Europejskiego uczestników protestu przywitał europoseł Marek Plura. – Jestem dumny z tego, że mogę uczestniczyć z Wami w kolejnym Freedom Drive. Kiedy jesteśmy razem, jesteśmy silni i widoczni. Mamy nasze prawa, jako obywatele Europy. Ale i mamy dużo do zaproponowania Europie. Mamy nasze talenty, zaangażowanie i chcemy włączyć się aktywnie w życie naszego społeczeństwa. Musimy być razem i głośno mówić o naszych prawach – podkreślał europoseł.

W postulatach wykrzykiwanych przed siedzibą instytucji często przewijała się kwestia praw człowieka. – Prawa osób z niepełnosprawnościami to prawa człowieka i powinny być w pełni respektowane. Także jeśli chodzi o włączenie i prawo do niezależnego życia – dla wszystkich w całej Europie – mówił organizator happeningu Frank Sion z ENIL czyli European Network on Independent Living (Europejska Sieć na rzecz Niezależnego Życia)

– To ważne, bo ludzie niepełnosprawni są niezauważani w całej Europie. Bardzo często polityka europejska sprowadza się do zamykania nas w instytucjach. A my tego nie chcemy! – mówił jeden z uczestników protestu, który przyjechał do Brukseli aż z Bośni.

Podstawowe, według uczestników manifestacji, prawa to te do posiadania asystenta osobistego i do nie bycia poddanym opresji ze strony wielkich instytucji. Rozwiązaniem problemu ma być między innymi zakaz wydatkowania funduszy unijnych na powstawanie nowych, wielkich instytucji opiekuńczych i przekierowanie tych, nie małych przecież, pieniędzy na wspieranie rozwiązań służących niezależnemu życiu. Dlatego hasło: „instytucje nie są rozwiązaniem”, wypisane na dziesiątkach transparentów uczestnicy marszu zanieśli pod budynek Komisji Europejskiej.

 

Podziel się